niedziela, 4 września 2016

theBalm



Kochani, dzisiaj mam dla Was rewelacyjne produkty firmy theBalm. Są to nowości firmy - dwie palety i tusz do rzęs.
Obydwie palety zamknięte są w pięknych opakowaniach w stylu retro z dużymi, poręcznymi lusterkami. Opakowania są kartonikowe, ale porządnie wykonane. Nie wyginają się, nie rozklejają, nie brudzą. Rozmiar opakowania sprawia, że cienie są bardzo poręczne i można je zmieścić do kosmetyczki i zabrać ze sobą wszędzie.

Pierwsza paleta Nede Dude jest to zestaw 12 cieni do powiek idealnie skomponowanych kolorystycznie. W palecie znajdują się odcienie matowe, perłowe, metaliczne i z drobinami. Delikatna, satynowa konsystencja dobrze się rozprowadza i rozciera na skórze utrzymując się do zmycia makijażu czyli cały dzień. Nie obsypują się, nie gromadzą w załamaniach, mają wysoki poziom napigmentowania za co ogromy plus i świetnie się łączą ze sobą. Do palety dołączony został podwójny pędzel z syntetycznego włosia. Ja jestem zachwycona tymi cieniami, mogę zrobić nimi każdy makijaż, zarówno dzienny jak i wieczorowy bez konieczności poprawiania go w ciągu dnia.


Paleta Meet Matt(e) Trimony zawiera 9 matowych cieni wysokiej jakości, dobrze napigmentowanych i nasyconych, które położone na bazę trzymają się na oku do końca dnia. 
Wszystkie posiadają bardzo jedwabistą konsystencję, dzięki czemu nie pylą i nie osypują się. Bardzo ładnie przyczepiają się do pędzla i równomiernie nakładają na powiekę. Nie tworzą plam, ani prześwitów. Świetnie się rozcierają, nie tracąc przy tym na intensywności. Ładnie łączą się ze sobą, nie zlewając się w jednokolorową plamę. 
W palecie znajdziemy kolory, które pozwolą nam zrobić dzienny jak również wieczorowy makijaż.  Dzięki temu, że są dobrze napigmentowane są wydajne i wystarczą nam na długi czas.
Już dawno nie miałam tak rewelacyjnych cieni. Polecam Wam je gorąco.


Tusz do rzęs o lekko wygiętej szczoteczce, która idealnie dopasowuje się do rzęs, jest dość cienka ale bardzo wygodna w nakładaniu tuszu, dociera do najmniejszej rzęsy. Tusz ma głęboki, czarny kolor i wystarczy jedna warstwa żeby uzyskać pożądany efekt. Świetnie unosi rzęsy i wydłuża je, po dwukrotnym nałożeniu mamy pięknie podkreślony oczy bez sklejonych rzęs. Opakowanie tuszu jest bardzo spójne z pozostałymi produktami i mi osobiście bardzo się podoba.




theBalm



piątek, 2 września 2016

BVLGARI MAN Black Cologne



BVLGARI MAN Black Cologne - "niezwykłe połączenie chłodu i gorąca. Symbol autentyczności i zmysłowości wyrażony w czarnym bazalcie, tajemniczym i nieugiętym. Zmysłowa woda, męska i wyrafinowana. Wibrujący zapach."

Nowy zapach BVLGARI to niesamowite połączenie świeżości i intensywnych nut drzewnych, połączenie wody i ognia, zmysłowości i tajemniczości.
Zapach, który ewoluuje na początku dając nam niesamowitą dawkę świeżości cytrusów z odrobiną słodkiego alkoholu, mieszanka, która pobudza zmysły i daje nam poranny, przyjemny, rześki chłód. 
W ciągu dnia przebijają się nuty korzenne i kwiatowe, gdzie tuberoza zwraca na siebie uwagę, obiecując rozkosz i zmysłowe doznania. Nuta ta ma w sobie coś, co sprawia, że człowiek uzależnia się od niej i pozwala jej brylować chociaż po jakimś czasie może stać się męcząca.
Zanim jednak przyjdzie ten moment zapach po raz kolejny ewoluuje i zaczynamy czuć nuty głębi - żywicę i drzewo sandałowe. Zapach staje się cięższy ale nie męczący raczej wieczorowy, energetyzujący, lekko korzenny, słodkawy w towarzystwie żywicy efekt jest świetny.
Piramida nut wyważona, która idealnie dostosowuje się do pory dnia. W jednej butelce mamy trzy zapachy co rzadko się zdarza.







BVLGARI MAN Black Cologne